Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tag. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Zniewolone święta + tag świąteczny!

Cześć! Dzisiejszy post świąteczny pojawia się z lekkim opóźnieniem, ale myślę, że nigdy nie jest za późno na składanie życzeń, poza tym święta wciąż trwają, prawda? Mamy nadzieję, że spędzacie je w gronie najbliższych i że dostaliście mnóstwo cudownych prezentów (w tym książek, oczywiście!). Zanim przejdziemy do naszego osobistego taga świątecznego, chciałybyśmy podziękować Oli z Bluszczowych Recenzji za pomoc przy robieniu obrazków, gdy laptop Sadistic zaczął szwankować! A teraz kilka filmików w klimacie dzisiejszych świąt!


Powyżej zniewolone życzenia oraz filmik, który pokazuje nasze świąteczne spotkanie 10 grudnia. Zapraszamy do zapoznania się z nimi, nie są długie, a i dosyć wesołe! A teraz czas na nasz autorski tag świąteczny. Zebrałyśmy siły i ułożyłyśmy własne pytania, choć wiele tutaj zawdzięczamy Cleo, która dostała istnej weny do tworzenia pytań! 

wtorek, 31 października 2017

Zniewolone podsumowanie PAŹDZIERNIKA!

Kolejny miesiąc za nami. Trochę się działo, zresztą sami zobaczcie! SadisticWriter otrzymała dwa egzemplarze od Wydawnictwa Czwarta Strona oraz Wydawnictwa  Szósty zmysł.  Recenzje ukazały się na blogu, z czego jedna była opublikowana podczas premiery - "Król kier" Aleksandry Polak, z kolei Cleo M. Cullen, dzięki uprzejmości Aleksandry z Bluszczowe Recenzje, miała okazję wypowiedzieć się na temat książki "Niepoliczalne" Karen Gregory. Laurie January dzięki uprzejmości Wydawnictwa Uroboros miała okazję zrecenzować "Dożywocie. Szaławiła" Marty Kisiel. Dziękujemy za zaufanie!
Przyszła pora na podsumowanie recenzji z tego miesiąca:

1) Aleksandra Polak - "Król Kier" [SadisticWriter] 
2) Susan Dennard - "Prawdodziejka" [Laurie January]

wtorek, 10 października 2017

[TAG] Urodzinowy tag książkowo-serialowo-filmowy

Hej! Z tej strony Sadistic i dzisiaj mam dla was coś zgoła innego niż recenzja. 10 października do data, kiedy niestety przybywa mi lat, a żeby popełnić coś luźniejszego na blogu, postanowiłam, że uraczę was swoim autorskim, książkowo-serialowo-urodzinowym tagiem. Można powiedzieć, że to post na rozluźnienie, w końcu Zniewolone cały czas obdarzają was masą recenzji. Także... zaczynajmy!

piątek, 18 sierpnia 2017

[TAG] Zniewolony Tag

Hej, tym razem trochę odpoczynkowo! W ramach zniewolonych urodzin postanowiłyśmy stworzyć swój własny tag. Podczas konferencji doszłyśmy do wniosku, że fajnie byłoby, gdyby miał coś wspólnego z naszym zespołem. Każda z dziewczyn pod swoją recenzją umieszcza podpis z obrazkiem. U SadisticWriter jest to kot, u Cleo żółw, u Pauli szminka, a u Laurie pióro. To właśnie z tymi symbolami jest związany nasz tag. Ciekawi co wymyśliliśmy? Zapraszamy do czytania!

niedziela, 28 maja 2017

[TAG] Bardzo bohaterski tag

     Hej! Tym razem mamy dla was tag, do którego nominowała nas Ola z Bluszczowych Recenzji. Bardzo jej za to dziękujemy! Osobiście nie będziemy nikogo nominować, bo przecież wielu z was ma mnóstwo tagów do nadrobienia, ale jeżeli ktoś chce wziąć udział, to dlaczego nie? 


1. Bohater dobry do szpiku kości.

SadisticWriter: Od razu przyszła mi do głowy Julia z „Dotyku Julii”. Nie lubię jej, była okropna, ale autorka wykreowała ją na tak straszliwie dobrą i potępianą przez ludzi, że musiałam ją wymienić...


poniedziałek, 1 maja 2017

Zniewolone podsumowanie KWIETNIA!

Nadszedł czas na kolejne podsumowanie Zniewolonych! Tym razem ustaliłyśmy, że nasze podsumowania będą odrobinę bardziej rozbudowane i nadrobimy w nich wszystko to, czego nie zrobiłyśmy w danym miesiącu – w końcu raz na jakiś czas przyda się odpoczynek od recenzji. Także mamy dzisiaj dla was sporo nowości! Nie będziemy się skupiać na wyświetleniach i obserwatorach, możemy tylko dodać, że kilku czytelników przybyło, za co serdecznie wszystkim dziękujemy :). A teraz przejdźmy do formalności, czyli do tego, co w kwietniu opublikowałyśmy!

sobota, 25 marca 2017

[TAG] 5 razy kultura, czyli na co jeszcze czekam

      Nie samym chlebem i książką człowiek żyje, są także inne rzeczy, które stanowią o jego pasji. Człowiek jest również osobą, która nie tylko za czymś pędzi, ale i też na coś czeka. Na weekend, na wypłatę, na koniec sesji, na lato, na święta. Albo na premierę filmu, książki lub inne wydarzenie. 
    Za nami prawie jedna czwarta roku. Czy następne dziewięć miesięcy przyniesie coś interesującego w świecie kultury? Dla mnie na pewno. Oto moje Top 5 kulturowych rzeczy, bez których 2017 rok nie będzie całkowicie pełny.

poniedziałek, 10 października 2016

[TAG] Tam treść zniewala nas najczęściej, czyli trochę informacji (nie)naukowej o naszych studiach!

    Witajcie! Dzisiaj mamy dla Was coś innego niż recenzje. Zaczął się rok akademicki, natłok pracy studenckiej wraca we władanie. Z tej okazji zorganizowałyśmy krótki tag z odpowiedziami na nasze własne pytania związane ze studiami, na które uczęszczamy. Wszystkie jesteśmy obecnie na drugim roku Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa (SadisticWriter i Paula na INIBie stacjonarnym we Wrocławiu, Cleo na INIBie niestacjonarnym w Katowicach). Chcemy pokazać, że nasz kierunek też może być ciekawy! Z roku na rok frekwencja trochę spada, ale miejmy nadzieję, że bibliotekoznawstwo jako kierunek studiów nigdy nie zgaśnie!
     Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jak takie studiowanie bibliotekoznawstwa naprawdę wygląda... Zapraszamy do czytania! 



1.      Dlaczego Informacja Naukowa i Bibliotekoznawstwo?

SadisticWriter: Szczerze powiedziawszy, nie był to szczyt moich marzeń. Reflektowałam na zupełnie inny pisarski kierunek, po prostu było tak wielu ludzi, że się nie dostałam. Na INIB dostałam się za pierwszym razem, dlatego już tutaj zostałam. Uznałam, że bibliotekoznawstwo nie musi być złe. I nie jest!

Cleo M. Cullen: Po przygodach z poprzednimi nieudanymi kierunkami powiedziałam sobie: "weź się za coś, co będziesz lubić". Książki są obecne w moim życiu od bardzo, bardzo dawna, zawsze dobrze czułam się w każdej bibliotece, do jakiej zaniosły mnie nogi, więc dlaczego nie studiować bibliotekoznawstwa? Poza tym praca siedząco-stojąca brzmi wręcz idealnie.

Paula: Studiuje na tym kierunku poniekąd przez przypadek. Moim pierwszym wyborem były studia dziennikarskie, ale  nie dostałam się. Można powiedzieć, że wybrałam ten kierunek przez pryzmat przyszłej pracy. Zanim zaczęłam studia, myślałam, że praca jako bibliotekarz  jest łatwa. Dziś już wiem, że do końca tak nie jest.

2.   Które przedmioty są najciekawsze, które najnudniejsze?

SadisticWriter: Dużo już tych przedmiotów było, ciężko odpowiedzieć. Lubiłam komunikację społeczną (ćwiczenia) – robiliśmy genialne przedstawienia! Ja np. otwierałam z koleżankami mroczny pub i witałyśmy się ze wszystkimi słowami: mroczny wieczór :D – nigdy nie zapomnę jak świetnie bawiłyśmy się nocą we Wrocławiu, kręcąc głupie filmiki (policja nas zaczepiła, gdy koleżanka zawisła z domku na placu zabaw, jakby się czegoś naćpała – udawała klątwę) i piekąc ciasteczka (paluchy wiedźmy i babeczki duszki!). Teraz lubię „jak wydać własną książkę” – jeden z opcyjnych przedmiotów na który czekałam od 1-szego semestru! Jakie najnudniejsze? Nigdy nie zapomnę usypiających wykładów z Podstaw Bibliologii (nie, to nie ma nic wspólnego z biblią), a tak poza tym to nie przepadam za wszystkimi bibliograficznymi pierdołami. Np. średnio lubię Teorię organizacji bibliografii czy Źródła Informacji, zdecydowanie wolę to, co jest związane z pisaniem (podstawy edytorstwa, opracowanie rzeczowe i formalne, itd.)

Cleo M. Cullen: Podobają mi się zajęcia z formalnego opracowania, bo jestem dość dobra w tworzeniu opisów, dobrze wspominam też zajęcia ze statystyki. Za to historia kultury zniechęciła mnie samą nazwą, pewnie dlatego nie byłam na żadnym wykładzie. Spokojnie, i tak zdałam :).

Paula: Przedmiot na którym uważam, notuję i powiedzmy, że lubię się go uczyć to Historia kultury książki. Podstawy edytorstwa to mój ulubiony przedmiot. Niestety już go nie ma. Najnudniejszymi zajęciami były Podstawy bibliologii.

3.   Co robisz żeby się nie nudzić na wykładach?

SadisticWriter: Ja zazwyczaj jestem przykładną studentką i staram się notować oraz słuchać wszystkiego, no, ale nie zawsze się to udaje. Gdy się nudzę, wyjmuję telefon i zwiedzam internety, rysuję na marginesach mangowe postacie lub piszę opowiadania. Czasem zdarzało mi się spać, szczególnie na Historii kultury książki.

Cleo M. Cullen: Odpuściłam sobie czytanie książek w takich sytuacjach – odrobina szacunku należy się każdemu, nawet najgorszemu (jak dobrze, że ja mam samych miłych) wykładowcy. Za to nikt nie zabroni mi wtedy myśleć nad opowiadaniami, zapisywać pomysły czy też tworzyć kolejne rozdziały opowiadania "Nigdy nie zapomnij". Dodatkowo jest dość czasu na myślenie o tym, który serial obejrzę, jak wrócę na noc do mieszkania, gdzie spędzam zjazdowe weekendy.

Paula: Hmmmm… staram się słuchać, a jak to zawodzi to wtedy na telefonie coś robię (często snapy), rysuję w zeszycie.

4.  Co Cię irytuje na tym kierunku najbardziej?

SadisticWriter: Wszystko co związanego z bibliografiami! Matko, uwielbiam na naszym INIBie tą część, która oznacza bibliotekoznawstwo, ale już mniej przepadam za tą, która tyczy się informacji naukowej. Nie lubię też tej kiepskiej organizacji (zawsze jakieś problemy z przedmiotami i innymi). Tak to nie mam na co narzekać! Nawet plan zajęć jest zazwyczaj spoko.

Cleo M. Cullen: Musiałam pomyśleć nad tym pytaniem. Jedyne, co może mnie irytować, to ilość notatek do sesji, bo i grupę na roku, i wykładowców mam fajnych, nawet wizyty w dziekanacie nie są takie złe.

Paula: Irytuje mnie  dezorganizacja. Nikt nigdy nic nie wie.

5.   Co najbardziej lubisz na kierunku?

SadisticWriter: Ludzi. Mam na kierunku naprawdę wspaniałych ludzi. Lubię to, że mamy własne studenckie żarciki, których nikt nie rozumie. To, że mamy mały instytut i generalnie jest nas mało, przez co jest jeszcze zabawniej! Lubię jeszcze naszą zagrodę – miejsce w instytucie (można powiedzieć, że taka pseudo piwnica), gdzie nikt prawie nie chodzi. Siedzimy zawsze na kartonach, robimy sobie zdjęcia i jemy śniadanie.

Cleo M. Cullen: Lubię to,  że zdobywam wiedzę z różnych dziedzin jednej nauki, kształcę się, co po sobie widzę, a zdobyte informacje już zaczynają przydawać mi się w życiu. Poza tym spędzanie wielu godzin na ćwiczeniach sprawia, że czuję się dość pewnie jako przyszły bibliotekarz i przez praktyki przeszłam z uśmiechem.

Paula: Lubię ludzi i niektórych prowadzących.

6.  Jakie są reakcje ludzi, gdy mówisz co studiujesz?

SadisticWriter: To jest coś w stylu: „Studiuję bibliotekoznawstwo”, „Aha, okej”. Matka mojego chłopaka spytała raz: „Tylko to?”, na co odpowiedziałam: „Nie, jeszcze Informacje naukową”. Wielu z nich pyta się również: co będę po tym kierunku miała? Po co na niego poszłam? A ja odpowiadam, że bardzo mi się tu podoba i w pełni się realizuję, poza tym nie muszę w przyszłości być bibliotekarką, a to nie jest ostatni kierunek jaki muszę ukończyć.

Cleo M. Cullen: Zazwyczaj dociera do nich jedynie słowo "bibliotekoznawstwo". Przez nie wyobrażają sobie  mnie w bibliotece, o "informację naukową" nawet się nie dopytują, więc tłumaczenia są zbędne i nie muszę się wysilać z wyjaśnieniem.

Paula: W pierwszej chwili ich reakcja na nazwę kierunku: yyyyy… co to jest ? I co ty niby tam robisz? Później jak im rozszyfruje nazwę, mówią: aha. Fajnie.

7.   Jak wygląda Twoje życie podczas sesji?

SadisticWriter: Jestem notatkowym zombie. Nie mam dnia bez nauki. Godziny bez nauki. Naprawdę, możecie mi wierzyć, jestem wtedy naukowym no-lifem. Siedzę w otoczeniu ogromnej ilości kartek, wkuwam i robię sobie tylko przerwę na wyprowadzenie psa, sen, zakupy i jedzenie. Dlatego tak bardzo nie lubię sesji! Po niej muszę się odzwyczajać od tego, żeby nie brać przypadkiem notatek do kuchni, gdy będę chciała ugotować obiad! No i odzwyczaić mózg od tego, że wcale nie musi powtarzać wyuczonych kwestii przez sen (patrz: historia filozofii. To był umysłowy kosmos, przez kolejne 4 dni nie mogłam przestać myśleć o Platonie, Plotonie, Heraklicie i Konfucjuszu).

Cleo M. Cullen: Herbata w ilościach hurtowych, ukochana muzyka, masa notatek, pomarańczowa kredka do zaznaczania najważniejszych rzeczy i otwarty umysł. Jakoś to idzie przy takim zestawie ;). Choć odrobinę przypominam wtedy zombie przez swoje cienie pod oczami.

Paula: Jest straszne. Denerwuję się, czasami mi się odechciewa uczyć. Nauka idzie wtedy średnio. Muszę się wspomagać kawą, czymś słodkim. Czasami w ruch idą grubsze alkohole, ale to tylko w ostateczności.