Tytuł: Bitwa
Tytuł oryg.: Battle
Reżyseria: Katarina Launing
Scenariusz: Maja Lunde
Obsada: Lisa Teige, Achmed Akkabi i inni
Gatunek: młodzieżowy, taneczny
Premiera: 1 grudnia 2018 r.
Czas trwania: 1 godz. 38 min
Opis: Gdy ojciec Amalie bankrutuje, życie młodej i dobrze sytuowanej tancerki zaczyna się walić. Na szczęście na horyzoncie pojawia się tancerz hip-hopowy o imieniu Mikael.
Każdy z nas ma jakąś pasję lub też jej poszukuje. Pragniemy mieć bowiem w życiu zajęcie, które będzie nas odprężać, pomagać w samorealizacji, stanowić azyl, kiedy coś zacznie się złego dziać. Ale czasami sytuacje mogą doprowadzić do tego, że ukochana pasją będzie przypominać o tym, co złego się stało. Wówczas warto znaleźć inną, podobną, która pozwoli na dalsze trzymanie poziomu spełnienia. To właśnie robi Amalie, główna bohaterką filmu Bitwa, który na początku grudnia pojawił się na Netflixie. Postanowiłam sprawdzić, czy ten taneczny film przypadnie mi do gustu, czy może skandynawskie spojrzenie na znany temat jednak nie zaskoczy. Co poczułam po seansie? Czytajcie dalej.





