Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anime. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anime. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 listopada 2018

[Recenzja filmu] Kuroshitsuji


Tytuł: Kuroshitsuji
Tytuł org.: Kuroshitsuji
Reżyseria: Kentaro Otani, Keiichi Satou
Gatunek: kryminał, fantastyka
Premiera: 18 stycznia 2014
Czas trwania: 1h 59min

Opis: Rok 2020. 130 lat po tym, jak Ciel Phantomhive zawarł pakt z lokajem, demonem, Sebastianem Michaelisem (Hiro Mizushima). Żeński potomek szlacheckiej rodziny Phantomhive, Shiori Genpo (Ayame Gôriki), przebiera się za chłopca i przyjmuje imię "Kiyoharu", aby działać jako spadkobierca. W świecie podzielonym między wschodem a zachodem Shiori pracuje jako agent Królowej Zachodu. Dziewczyna otrzymuje misję zbadania serii zaginięć kobiet i tajemniczych zgonów, gdzie ofiary były zmumifikowane. Po otrzymaniu osobliwego "czarnego zaproszenia" zaczyna ją to jednak wszystko przerastać, więc zwraca się o pomoc do Sebastiana, zawierając z nim pakt. Zgodnie z nim lokaj będzie służył Shiori do momentu spełnienia warunków umowy, a po ich wypełnieniu pochłonie duszę dziewczyny.
(filmweb.pl)

Bycie królową Anglii to ciężki kawałek chleba. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, pilnować, czy inne mocarstwa nie próbują czegoś ugrać, a i na swoim własnym podwórku pilnować, czy ktoś nie próbuje łamać zasad. Czasami nie można o to zadbać w legalny sposób, ale od czego ma się wiernego kundla?
„Kuroshitsuji” jest dość znanym tytułem wśród osób, które interesują się choć trochę mangą i anime. Już się utarło, że jeśli kamerdyner, to tylko Sebastian, który potrafi dosłownie wszystko. I nie ma w tym przesady, bowiem Sebastian jest demonem służącym młodemu hrabiemu Phantomhive.

piątek, 15 czerwca 2018

[Recenzja filmu] Fullmetal Alchemist


Tytuł: Fullmetal Alchemist
Tytuł org.: Hagane no Renkinjutsushi
Reżyseria: Fumihiko Sori
Gatunek: fantasy, przygodowy
Premiera: 17 listopada 2017
Czas trwania: 2 godz. 13 min

Opis: Wydarzenia rozgrywają się w alternatywnym świecie w XX wieku. Głównymi bohaterami są dwaj bracia - starszy Edward Elric i młodszy Alphonse Elric. Obaj pasjonują się alchemią, formą nauki, która wymaga dużej wiedzy i zdolności. Pewnego dnia ich matka Trisha umiera. Bracia nie mogąc pogodzić się z utratą bliskiej im osoby, postanawiają przywrócić ją do życia za pomocą alchemii. Łamią wiec tabu i przeprowadzają transmutację. Wyniki ich działań okazują się tragiczne. Alphonse traci swoje ciało, a Edward lewą nogę. Ostatkiem sił starszemu bratu udaje się poświęcić prawą rękę i wiąże duszę swojego brata ze starą zbroją. Od tego czasu głównym zadaniem Eda i Ala jest odnalezienie kamienia filozoficznego, zwiększającego możliwości alchemii i tym samym przywrócenie utraconych ciał.

W klimatach japońskich komiksów i animacji siedzę już parę dobrych lat. Swoje widziałam, czasami ostro się przejechałam, czasem jednak pokochałam daną serię całym sercem. Jednak po filmowe adaptacje mang sięgam bardzo rzadko, czy to z przekonania, że prędzej czy później okaże się to bublem marnującym jedynie mój czas, czy też z czystego lenistwa. Film aktorski bowiem nie zawsze potrafi oddać to, co zostało narysowane. I jeśli mam być szczera, to w tej kwestii bardziej ufam Japończykom niż Amerykanom – widzieliście „Death Note’a”? Jeśli nie, nie próbujcie tego w domu ani w żadnym innym miejscu. Szkoda czasu. Ale dobrze, dygresji na razie wystarczy, czas na recenzję filmowej adaptacji jednej z najlepszych i najciekawszych mang, które w życiu przeczytałam.