Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 grudnia 2018

[Recenzja filmu] "Złe mamuśki 2: Jak przetrwać święta?"



Tytuł: Złe mamuśki 2: Jak przetrwać święta?
Tytuł oryg.: A Bad Moms Christmas
Reżyseria: John Lucas, Scott Moore
Scenariusz:  John Lucas, Scott Moore
Obsada: Mia Kunis, Kristen Bell i in.. 
Gatunek: komedia 
Premiera: 1 listopad 2017 (świat), 
3 listopada 2017 (Polska)
Czas trwania: 1 godz. 56 min. 

Opis: Amy, Carla i Kiki muszą uporać się ze świątecznymi wizytami własnych matek.





No właśnie, jak?  Recept to jest wiele. Ale każdy musi przeżyć je na własnych zasadach. Niecodzienną strategię obrały bohaterki "Złe mamuśki 2. Jak przetrwać święta?. 
    Jest to druga historia o grupie matek, która postanowiła zmienić swoje podejście do życia. Zdecydowały, że będą podchodzić do wielu spraw bez nerwów, nie przejmując się. Tym razem zmierzyły się  z przygotowywaniami do świąt Bożego Narodzenia oraz wizytą własnych matek, co z tego wyszło?  

środa, 12 grudnia 2018

[Recenzja filmu] "Bitwa"

Tytuł: Bitwa
Tytuł oryg.: Battle
Reżyseria: Katarina Launing
Scenariusz: Maja Lunde
Obsada: Lisa Teige, Achmed Akkabi i inni
Gatunek: młodzieżowy, taneczny
Premiera: 1 grudnia 2018 r.
Czas trwania: 1 godz. 38 min

Opis: Gdy ojciec Amalie bankrutuje, życie młodej i dobrze sytuowanej tancerki zaczyna się walić. Na szczęście na horyzoncie pojawia się tancerz hip-hopowy o imieniu Mikael. 

     Każdy z nas ma jakąś pasję lub też jej poszukuje. Pragniemy mieć bowiem w życiu zajęcie, które będzie nas odprężać, pomagać w samorealizacji, stanowić azyl, kiedy coś zacznie się złego dziać. Ale czasami sytuacje mogą doprowadzić do tego, że ukochana pasją będzie przypominać o tym, co złego się stało. Wówczas warto znaleźć inną, podobną, która pozwoli na dalsze trzymanie poziomu spełnienia. To właśnie robi Amalie, główna bohaterką filmu Bitwa, który na początku grudnia pojawił się na Netflixie. Postanowiłam sprawdzić, czy ten taneczny film przypadnie mi do gustu, czy może skandynawskie spojrzenie na znany temat jednak nie zaskoczy. Co poczułam po seansie? Czytajcie dalej.

niedziela, 11 listopada 2018

[Recenzja filmu] Król rozrywki

Tytuł: Król rozrywki 
Tytuł org.: The Greatest Showman
Reżyseria: Michael Gracey
Gatunek: Biograficzny, Musical 
Premiera: 29 grudnia 2017 - Polska 
Czas trwania:  1 h 45 min 

Opis: Historia amerykańskiego artysty, P.T. Barnuma, założyciela cyrku z trzema arenami, który przyniósł mu sławę. 










Do obejrzenia tego filmu zbierałam się całkiem długo. Dziś, kiedy jestem po jego seansie, żałuję, że zajęło mi to tak długo. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak dobry to musical. Lubię je oglądać, z tą różnicą, że nie na żywo tylko jako ekranizację. Inny, który przypadł mi do gustu jest Mamma Mia!.

środa, 7 listopada 2018

[Recenzja filmu] Kuroshitsuji


Tytuł: Kuroshitsuji
Tytuł org.: Kuroshitsuji
Reżyseria: Kentaro Otani, Keiichi Satou
Gatunek: kryminał, fantastyka
Premiera: 18 stycznia 2014
Czas trwania: 1h 59min

Opis: Rok 2020. 130 lat po tym, jak Ciel Phantomhive zawarł pakt z lokajem, demonem, Sebastianem Michaelisem (Hiro Mizushima). Żeński potomek szlacheckiej rodziny Phantomhive, Shiori Genpo (Ayame Gôriki), przebiera się za chłopca i przyjmuje imię "Kiyoharu", aby działać jako spadkobierca. W świecie podzielonym między wschodem a zachodem Shiori pracuje jako agent Królowej Zachodu. Dziewczyna otrzymuje misję zbadania serii zaginięć kobiet i tajemniczych zgonów, gdzie ofiary były zmumifikowane. Po otrzymaniu osobliwego "czarnego zaproszenia" zaczyna ją to jednak wszystko przerastać, więc zwraca się o pomoc do Sebastiana, zawierając z nim pakt. Zgodnie z nim lokaj będzie służył Shiori do momentu spełnienia warunków umowy, a po ich wypełnieniu pochłonie duszę dziewczyny.
(filmweb.pl)

Bycie królową Anglii to ciężki kawałek chleba. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, pilnować, czy inne mocarstwa nie próbują czegoś ugrać, a i na swoim własnym podwórku pilnować, czy ktoś nie próbuje łamać zasad. Czasami nie można o to zadbać w legalny sposób, ale od czego ma się wiernego kundla?
„Kuroshitsuji” jest dość znanym tytułem wśród osób, które interesują się choć trochę mangą i anime. Już się utarło, że jeśli kamerdyner, to tylko Sebastian, który potrafi dosłownie wszystko. I nie ma w tym przesady, bowiem Sebastian jest demonem służącym młodemu hrabiemu Phantomhive.

piątek, 2 listopada 2018

[Recenzja filmu] A Taxi Driver

Tytuł: A Taxi Driver
Tytuł oryg.: Taeksi woonjunsa
Reżyseria: Jang Hoon
Scenariusz: Eom Yu-na
Obsada: Song Kang Ho, Thomas Kretschmann, Ryu Joon Yeol, Yoo Hae Jin i inni
Gatunek: Akcja, dramat, historyczny, polityczny 
Premiera: 9 sierpnia 2017 r.
Czas trwania: 2 godz. 17 min.


Opis: Kim Man Seob jest wdowcem żyjącym w Seulu, który aby związać koniec z końcem, pracuje jako taksówkarz. Mężczyzna potrzebuje pieniędzy na utrzymanie siebie i swojej córki, więc gdy słyszy, że pewien cudzoziemiec proponuje zapłacić sporą sumę za przejazd taksówką do Gwangju, ten bez wahania podkrada zlecenie innemu kierowcy. Nieświadomy Kim Man Seob zawozi niemieckiego reportera Petera do oblężonego przez rząd wojskowy miasta, w którym trwa właśnie powstanie przeciwko władzy.

     Nie możemy przewidzieć, czy któreś z naszych działań nie zostanie odnotowane w historii jako coś mającego naprawdę ogromny wpływ na społeczność, nawet lokalną. Nie jesteśmy jasnowidzami, by wiedzieć, co uczynimy w przyszłości i czy coś z tego wyniknie, ale czy nikt z Was choć raz nie zastanawiał się nad tym, jakby to było być choć przez chwilę na ustach całego kraju, a może i części świata? Kim Man Seob nie mógł wiedzieć, jakiego klienta przewiezie tego dnia, jedyne, co go skusiło, to sto dolarów za dowiezienie cudzoziemca na miejsce. Kto by nie skorzystał z takiej szansy? A to, że dzięki niej stanie się świadkiem strasznych, ale i przełomowych wydarzeń, okazało się być dodatkiem do jego niesamowitej przygody.

czwartek, 4 października 2018

[Recenzja filmu] "Sierra Burgess jest przegrywem"

Tytuł: Sierra Burgess jest przegrywem
Tytuł oryg.: Sierra Burgess is a loser
Reżyseria: Ian Samuels
Scenariusz: Lindsey Beer
Obsada: Shannon Purser, Noah Centineo, Kristine Froseth, RJ Cyler i inni
Gatunek: Komedia
Premiera: 7 września 2018 r.
Czas trwania: 1 godz. 45 min.
Opis: Inteligentna, ale niezbyt lubiana licealistka Sierra Burgess nawiązuje esemesową znajomość z przystojniakiem, który myśli, że dziewczyna jest kimś innym.

        Pewnie wielu z nas w swoim otoczeniu ma kogoś, kto jest wyśmienicie za wygląd, a jeśli nie wyśmiewany, to dość często obgadywany przez innych właśnie przez to, jak wygląda. Może ktoś z Was jest tą osobą, która w szkole jest na językach wieku uczniów, którzy nie mają oporów, by rozmawiać o niedoskonałościach tych osób. Zdajemy sobie sprawę, że taki problem wstępuje, zwłaszcza wśród dorastającej młodzieży, ale czy robimy coś, by to zatrzymać? Czy jesteśmy wsparciem, czy może wyśmiewany? Taka tematyka nie jest obca w świecie kina i filmów, a ostatnio poruszona została przez produkcję Netflixa, Sierra Burgess jest przegrywem. Poza poruszaniem tematu wyśmiewania i izolowania osób nie wpisujących się w przyjęte kanony piękna, chwyta również za kwestię oszukiwania, jakiego człowiek może się dopuścić. I choć stara się, by wyszło z tego coś dobrego, na samych chęciach się kończy.

piątek, 21 września 2018

[Recenzja filmu] "Drapacz chmur"

Tytuł: Drapacz chmur 
Tytuł oryg.: Skyscrapter 
Scenariusz: Rawson Marshall Thurber 
Reżyseria: Rawson Marshall Thurber 
Gatunek: Akcja
Premiera: 13 lipca 2018 r.
Czas trwania: 1 godz. 40 min
Opis: Weteran wojenny pełni funkcję ochroniarza wieżowców. Gdy wybucha ogień w jednym z najwyższych chińskich budynków, musi uratować swoją rodzinę i udowodnić, że to nie on jest za pożar odpowiedzialny.


Troszczymy się o własne rodziny jak tylko potrafimy. Przejaw takiego zachowania przybiera różne formy, w zależności od poziomu naszego zaangażowania w życie rodzinne. Znacie to powiedzenie " Skoczyć za kimś w ogień"? On tak zrobił. Główna postać w Drapaczu chmur udowodniła jak bardzo rodzina się do niego liczy.   

poniedziałek, 17 września 2018

[Recenzja filmu] "Latarnia na wybrzeżu orek"

Tytuł: Latarnia na wybrzeżu orek
Tytuł oryg.: El Faro de las Orcas
Scenariusz: Gerardo Olivares, Lucia Puenzo i inni
Reżyseria: Gerardo Olivares
Obsada: Maribel Verdú, Joaquin Furriel, Ana Celentano i inni
Gatunek: Dramat
Premiera: 13 grudnia 2016 r.
Czas trwania: 1 godz. 50 min

Opis: Lola i jej autystyczny syn udają się do Patagonii, aby przy pomocy dzikich orek pomoc chłopcu.

    Nie lubimy, kiedy nasi bliscy chorują. Chcemy wtedy zrobić wszystko, byle tylko polepszyć ich stan, wrócić im zdrowie, choć przecież nie zawsze mamy na to wpływ i nie zawsze uzdrowienie jest możliwe. Ale dopóki znajdujemy nadzieję na to, że los może się polepszyć, będziemy próbować i chwytać się wszystkich, nawet najbardziej absurdalnych, rozwiązań. Tak robi Lola, która wraz z cierpiącym na autyzm synem Tristanem porzuca Hiszpanię i udaje się do dalekiej Patagonii, by tam spróbować pomóc swojemu dziecku. Już samo jej poświęcenie świadczy dość dobrze o jej postaci, ale czy zdołałam ją polubić? Czytajcie dalej.

środa, 5 września 2018

[Recenzja filmu] "Do wszystkich chłopców, których kochałam"

Tytuł: Do wszystkich chłopców, których kochałam
Tytuł oryg.: To All Boys I've Loved Before
Scenariusz: Sofia Alvarez
Reżyseria: Susan Johnson
Obsada: Lana Condor, Noah Centineo, Emilija Baranac, Israel Broussard i inni
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera: 17 sierpnia 2018 r.
Czas trwania: 1 godz. 39 min

     Opis: Sekretne listy miłosne nastolatki Lary Jean zostają odkryte i zaczynają siać spustoszenie w jej życiu miłosnym.

     Pewnie wielu z nas pamięta swoje pierwsze miłości. Czy to starszy kolega poznany dzięki braciom, czy koleżanka, z którą w wakacje jeździło się na rolkach – zostają w naszej pamięci, czasami może nawet za nimi tęsknimy. Niektórzy być może piszą do nich miłosne listy, w których wyznają swoje uczucia, ale ich nie wysyłają. Tak robi Lara Jean, bohaterka filmu Do wszystkich chłopców, których kochałam będącego ekranizacją powieści o tym samym tytule.

wtorek, 7 sierpnia 2018

[Recenzja filmu] "Czarna Pantera"

Tytuł: Czarna Pantera
Tytuł oryg.: Black Panther
Scenariusz: Joe Robert Cole, Ryan Coogler
Reżyseria: Ryan Coogler
Obsada: Chadwick Boseman, Michael B. Jordan, Lupita Nyong'o i inni
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Premiera: 14 lutego 2018 r. (Polska),29 stycznia 2018 r. (świat)
Czas trwania: 2 godz. 14 min

Opis: Książę T'Challa przywdziewa kostium Czarnej Pantery po tym, jak jego ojciec - król Wakandy - zostaje podstępnie zamordowany.

     Lubimy superbohaterów, lubimy czytać o nich komiksy i książki, oglądać seriale i filmy, bo superbohaterowie są postaciami, którymi my chcielibyśmy być, niekoniecznie po to, by czynić dobro. Jako że kultura przyniosła ze sobą wielu superbohaterów, praktycznie co roku możemy liczyć na jakąś nową produkcję, która ukaże nam losy znanych lub jeszcze nie superbohaterów. W tym roku, poza kolejną częścią Avengersów, Marvel Studios dało nam sposobność poznania Czarnej Pantery, króla Wakandy, kraju gdzieś w Afryce, który ma coś, co czyni go najbardziej zaawansowanym technologicznie krajem na świecie, i wrogów, którzy ową technologią chcą zawładnąć.

czwartek, 5 lipca 2018

[Recenzja filmu] "Swatamy swoich szefów"

Tytuł: Swatamy swoich szefów
Tytuł oryg.: Step It Up
Gatunek: Komedia
Reżyseria: Claire Scanlon
Obsada: Zoey Deutch, Glen Powell, Lucy Liu, Taye Diggs i inni
Platforma: Netflix
Premiera: 15 czerwca 2018 r.
Czas trwania: 1 godz. 45 min.

Opis: Dwójka przepracowanych i słabo opłacanych asystentów opracowuje plan zneutralizowania uprzykrzających im życie przełożonych: postanawiają umówić ich na randkę.


     Pewnie wielu z nas w swoim otoczeniu ma jakiś znajomych, którzy wyglądają, jakby mieli się ku sobie, ale nie są parą. Można wtedy myśleć nad tym, by ich ze sobą zeswatać. Można też uznać, że jeżeli uczyni się z nich parę, my także dobrze na tym wyjdziemy, bo i u nas coś się zmieni. Z tego drugiego założenia wychodzą Harper i Charlie, bohaterowie filmu Swatamy swoich szefów, który Netflix wypuścił na swoją platformę w zeszłym miesiącu, a który ja - po obejrzeniu zwiastunu - postanowiłam obejrzeć. Zapowiadało się na przyjemnie spędzony czas, czy tak było? Czytajcie dalej.

piątek, 15 czerwca 2018

[Recenzja filmu] Fullmetal Alchemist


Tytuł: Fullmetal Alchemist
Tytuł org.: Hagane no Renkinjutsushi
Reżyseria: Fumihiko Sori
Gatunek: fantasy, przygodowy
Premiera: 17 listopada 2017
Czas trwania: 2 godz. 13 min

Opis: Wydarzenia rozgrywają się w alternatywnym świecie w XX wieku. Głównymi bohaterami są dwaj bracia - starszy Edward Elric i młodszy Alphonse Elric. Obaj pasjonują się alchemią, formą nauki, która wymaga dużej wiedzy i zdolności. Pewnego dnia ich matka Trisha umiera. Bracia nie mogąc pogodzić się z utratą bliskiej im osoby, postanawiają przywrócić ją do życia za pomocą alchemii. Łamią wiec tabu i przeprowadzają transmutację. Wyniki ich działań okazują się tragiczne. Alphonse traci swoje ciało, a Edward lewą nogę. Ostatkiem sił starszemu bratu udaje się poświęcić prawą rękę i wiąże duszę swojego brata ze starą zbroją. Od tego czasu głównym zadaniem Eda i Ala jest odnalezienie kamienia filozoficznego, zwiększającego możliwości alchemii i tym samym przywrócenie utraconych ciał.

W klimatach japońskich komiksów i animacji siedzę już parę dobrych lat. Swoje widziałam, czasami ostro się przejechałam, czasem jednak pokochałam daną serię całym sercem. Jednak po filmowe adaptacje mang sięgam bardzo rzadko, czy to z przekonania, że prędzej czy później okaże się to bublem marnującym jedynie mój czas, czy też z czystego lenistwa. Film aktorski bowiem nie zawsze potrafi oddać to, co zostało narysowane. I jeśli mam być szczera, to w tej kwestii bardziej ufam Japończykom niż Amerykanom – widzieliście „Death Note’a”? Jeśli nie, nie próbujcie tego w domu ani w żadnym innym miejscu. Szkoda czasu. Ale dobrze, dygresji na razie wystarczy, czas na recenzję filmowej adaptacji jednej z najlepszych i najciekawszych mang, które w życiu przeczytałam.

wtorek, 12 czerwca 2018

[Recenzja filmu] Most szpiegów

Tytuł: Most szpiegów
Tyt.org: Bridge of spies 
Reżyseria: Steven Spielberg
Gatunek: Dramat, Thriller 
Premiera: 27 listopada 2015 (Polska); 4 października 2015 (świat)
Czas trwania: 135 min.

Opis: Amerykański prawnik, broniąc w sądzie sowieckiego szpiega, ratuje go przed karą śmierci. Wkrótce pojawia się możliwość wymiany więźnia na pilota USA zestrzelonego nad terytorium ZSRR. 
[filmweb.pl]

Czcić bohaterów można na wiele sposobów. Opowiedzenie historii za pomocą filmu jest ciekawym rozwiązaniem. Przyswajana wiedza jest przystępniejsze dzięki użyciu obrazu. Most szpiegów jest na to dowodem. 

sobota, 26 maja 2018

[Recenzja filmu] Amores perros

Tytuł: Amores perros
Reżyseria: Alejandro G. Iñárritu
Scenariusz: Guillermo Arriaga
Obsada: Gail García Bernal, Emilio Echevarría i inni
Gatunek: Dramat, thriller
Premiera: 14 maja 2000 r.

Opis: Przejmująca wielowątkowa opowieść o mieszkańcach Mexico City, którzy próbują zmienić swoje życie. 
(filmweb.pl)


    By obejrzeć film, najczęściej potrzebuję zachęty. Czy to zwiastun, czy to czyjeś polecenie jakiejś produkcji, a może informacja o tym, że jedną z ról zagra ulubiony aktor - rzadko sięgam po film, bo spodobał mi się sam jego tytuł. Z Amores perros też było po poleceniu, ale innym - sięgnęłam po tę produkcję po wzmiance o trylogii śmierci Alejandra Gonzáleza Iñárritu w reportażu Pejzaż bez kolców Sylwii Mróz. Czy żałuję, że pozwoliłam książce zdecydować o tym, co obejrzę? Nie. Bo Meksyk ze swoją mroczniejszą i biedniejszą stroną mi się spodobał.

piątek, 13 kwietnia 2018

[Recenzja filmów] Pitch Perfect 1, 2, 3

       Bez zbędnych wstępów: przepadłam! Bardzo podoba mi się Pitch Perfect. Oglądałam chyba kilkanaście razy każdą część, chociaż ostatnia nie podobała mi się tak bardzo, jak poprzednie. Nie przeszkadza mi to, że znam większość dialogów na pamięć. Przy tym filmie mogę się zrelaksować, czasami nawet pośmiać, chociaż zdarzają się momenty, w których chciałabym się zapaść pod ziemię przez poziom żenady. Po prostu kiedy obserwuję zachowania niektórych osób, nie mogę uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Nie da się ukryć, że wszystkie części są dość schematyczne. W każdej z nich niektóre wydarzenia się powtarzają. Już na początku, podczas występu, dziewczynom przydarzają się pewnego rodzaju przykrości, np.: wymiotowanie na publiczność, zniszczenie części garderoby czy podpalenie włosów. Ponadto, jak na amerykańskie akademiki przystało, musi być impreza. I to z dużym rozmachem.  

środa, 28 marca 2018

[Recenzja książki] R. J. Palacio - "Cudowny chłopak"

Autor: R. J. Palacio 
Tłumacz: Maria Olejniczak - Skarsgard
Tytuł: Cudowny chłopak
Tytuł oryg.: Wonder
Gatunek: Literatura piękna 
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania: 17 stycznia 2018 
Ilość stron: 416 

Opis: Wzruszająca i jednocześnie przezabawna opowieść o walce dziecka z przeciwnościami losu.August jest inteligentnym, dowcipnym chłopcem i jego życie wyglądałoby pewnie zupełnie inaczej, gdyby nie jeden zmutowany gen, z powodu którego ma zdeformowaną twarz i, zanim skończył 10 lat, musiał przejść 27 operacji. Do tej pory patrzył na siebie oczami bezwarunkowo kochających go rodziców i siostry. Teraz, gdy idzie do szkoły – od razu do piątej klasy – przyjdzie mu się zmierzyć ze światem rówieśników i starszych uczniów, z ostracyzmem, uprzedzeniami, a czasem ze zwykłym chamstwem i podłością. Spotka się jednak również z dobrocią, przyjaźnią i wspaniałomyślnością. Kontakt z rówieśnikami odmieni Augusta. Ale czy tylko jego?

       Narzekanie jest jedną z największych bolączek ludzkości. Ludziom zawsze czegoś brakuje i często są z tego powodu niezadowoleni. Zdarza się i tak, że wyolbrzymiają swój smutek, robią z siebie życiowych nieudaczników. Nie należy się poddawać. Trzeba doceniać to, co się ma. Książka Cudowny chłopak jest przykładem na to, że należy się cieszyć się życiem oraz akceptować rzeczywistość taką, jaka jest. 

środa, 17 stycznia 2018

[Recenzja filmu] Bodyguard. Zawodowiec

Tytuł: Bodyguard. Zawodowiec
Reżyser: Patrick Hughes
Gatunek: Akcja, Komedia kryminalna
Premiera: 18 sierpnia 2017 (Polska), 10 sierpnia 2017( świat)
Czas trwania: 118 minut

Opis: Światowej klasy ochroniarz dostaje za zadanie zadbać o bezpieczeństwo zawodowego zabójcy, który musi zeznawać w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości.
[filmweb.pl]

Przyszedł czas na nową recenzję. Tym razem będzie to film „Bodyguard. Zawodowiec”. Jest to kontynuacja przygód Michaela Bryce’a, gdzie tym razem przyjdzie mu ochraniać niebezpiecznego mężczyznę.
Perypetie dwóch różnych dorosłych facetów przeplatają się z krwawymi bójkami i niebezpiecznymi bandziorami. Bryce ma zadanie przetransportować skazanego do sądu. Sprawa z pozoru wydaje się prosta. Ale nie tym razem. Nie gdy chodzi o płatnego zabójcę, a siedziba sądu znajduje się w innym mieście. Czy Bryce wykona zadanie? Czy ktoś na tym nie ucierpi? Tego musie się sami dowiedzieć.

czwartek, 16 listopada 2017

[Recenzja filmu] "Jack Reacher. Nigdy nie wracaj"


Tytuł: Jack Reacher. Nigdy nie wracaj
Tytuł org.: Jack Reacher: Never Go Back
Reżyseria: Edward Zwick
Gatunek: Kryminał, Akcja
Premiera: 21 października 2016 (Polska);
19 października 2016 (świat)
Czas trwania: 118 min.

Opis: Gdy major Susan Turner (Cobie Smulders), kierująca jednostką dochodzeniową, w której przed laty pracował Jack Reacher (Tom Cruise), zostaje aresztowana za zdradę, Jack nie cofnie się przed niczym, by udowodnić jej niewinność, a przy okazji odkryć potężny spisek rządowy z udziałem armii.
[filmweb.pl]


      Od pewnego czasu zaczęłam się bardziej interesować tematyką spisku, secret services, polityki USA itp. Dzięki temu trafiłam na twórczość Lee Childa, który stworzył serię powieści o Jacku Reacherze. Do tej pory zapoznałam się z jedną ksiażką autora - „Jack Reacher. Nigdy nie wracaj” oraz dwoma filmami, które zostały nakręcone na podstawie powieści o Jacku Reacherze. "Nigdy nie wracaj” i „Jednym strzałem”. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

[Recenzja filmu] Gnijąca panna młoda

Hej! Tym razem w ramach urodzinowej akcji mamy dla was wspólną recenzję filmu, który obejrzałyśmy w trakcie zlotu. Ciekawi? Zapraszamy do czytania! A już za trzy dni wielki konkurs, który będzie podsumowaniem urodzin!

Tytuł: Gnijąca panna młoda
Tytuł oryg.: Corpse bride
Reżyseria: Tim Burton, Mike Johnson
Gatunek: Fantastyka, czarna komedia
Premiera: 7 września 2005 r.
Czas trwania: 1 godz. 15 min.

Opis: Victor przypadkiem oświadcza się nieżyjącej dziewczynie. Nieboszczka zabiera młodzieńca ze sobą do świata zmarłych, by go poślubić.

SadisticWriter: „Gnijąca panna młoda” to film animowany o dosyć specyficznym klimacie – jak to u Tima Burtona. Jego twórczość można kochać lub nienawidzić, na szczęście ja zaliczam się do tej pierwszej grupy osób. Gnijące panny, wypadające gałki oczne, wędrujące, kościotrupie dłonie i groteskowa mgiełka unosząca się wokół tej mrocznej scenerii – to coś zdecydowanie dla mnie.
Największymi zaletami „Gnijącej panny młodej” były dla mnie: fabuła, klimat, zakończenie, bohaterowie i… muzyka! W muzyce szczególnie mocno się zakochałam – scena ze wspólnej gry Victora z  gnijącą panną jest zdecydowanie moją ulubioną, chociaż... może to przez moją słabość do pianina. 
Wady? Za szybko się skończyło. Akcja mogła trochę wolniej pędzić, a film mógł być przynamniej o pół godziny dłuższy – to już by dużo dało. Mimo wszystko uważam, że to takie animowane must watch!

wtorek, 25 lipca 2017

[Recenzja filmu] "Volta"

Tytuł: Volta
Reżyseria: Juliusz Machulski
Gatunek: Komedia kryminalna
Premiera: 7 lipca 2017
Czas trwania: 1 godz. 45 min.

Opis: Bruno Volta to prawdziwy „kiler” w rozwiązywaniu zagadek i przeglądaniu ludzi na wylot. Pewnego dnia jego zmysł kombinowania i zarabiania zostaje postawiony w stan pełnej gotowości. Jego znacznie młodsza partnerka Agnieszka w niecodziennych okolicznościach poznaje dziewczynę o imieniu Wiki. Nowa znajoma znajduje w ścianie starej kamienicy tajemniczy i niezwykle drogocenny przedmiot. Volta nie może przepuścić wartej miliony okazji. Wspólnie z „cwaniakowatym” ochroniarzem Dychą postanawia zagrać vabank i jest gotowy na wszystko, aby wejść w posiadanie niezwykłej rzeczy. Nie będzie to jednak łatwe, bo niewinnie wyglądająca Wiki to w istocie godny rywal, a nie jakaś tam „słaba płeć”! 
(filweb.pl)

            Polskie kino ma to do siebie, że często już z góry zostaje skazane na porażkę w porównaniu z kinem zagranicznym, szczególnie amerykańskim. Aktorzy nie tacy, efekty słabe i w ogóle niepotrzebny trud, skoro nie potrafimy niczego zrobić lepiej. Chyba brak nam obiektywizmu i wyzbycia się ten natrętnej reguły, że co zagraniczne, to lepsze.
            Do Juliusza Machulskiego mam wielki sentyment po „Vabanku”, do którego bardzo chętnie wracam za każdym razem. Nazwisko twórcy, jak i trailer przekonały mnie do wyprawy do kina. Czy jednak „Volta” spełniła moje oczekiwania?