poniedziałek, 5 września 2016

[Recenzja filmu] 21 Jump Street


Tytuł: 21 Jump street
Reżyseria: Phil LordChristopher Miller
Gatunek: Akcja, Komedia krminalna
Premiera: 13 lipca 2012 (Polska), 12 marca  2012 (świat)
Czas trwania: 109 min.

Opis:
Byli wrogami w szkole, teraz są partnerami w policji, których nie sposób rozdzielić. Otrzymują zadanie, by wcielić się w studentów i rozbić gang narkotykowy na swojej dawnej uczelni. Gdy jednak muszą znowu wieść żywot nastolatków, do głosu dochodzi ich młodzieńcza niedojrzałość, która może zagrozić powodzeniu misji a także ich przyjaźni - rezultaty są przekomiczne!
[Filmweb]


Jako dzieci mieliśmy mnóstwo pomysłów na to, kim chcielibyśmy zostać w przyszłości. Dziewczynki najczęściej marzyły o byciu księżniczkami, modelkami, aktorkami, a chłopcy chcieli zostać policjantami czy strażakami. Główni bohaterowie filmu chyba nie do końca wyobrażali sobie jak to jest być policjantem.
Na samym wstępie warto wyjaśnić znaczenie tytułu, otóż 21 Jump Street jest nazwą grupy policjantów działających pod przykrywką. Ich celem jest przeważnie wytropienie i rozbicie różnych gangów. „21” jest nawiązaniem do adresu tajnej siedziby policji. Dobór aktorów do tego filmu według mnie jest jak najbardziej właściwy.  Channing Tatum w roli Jenko oraz  Jonah Hill w roli Schmidta spisują  się naprawdę dobrze.
Jenko i Schmidt poznali się jako nastolatkowie – chodzili do jednego liceum. Po kilku latach spotkali się w szkole policyjnej. Jenko był szkolną gwiazdą, a Schmidt… nie do końca udaną wersją Eminema. Po długim okresie przygotowawczym zostali przyjęci do policji. Już podczas pierwszej interwencji w parku, wywarli nie za dobre wrażenie na szefie. Podczas zatrzymania, chłopak nie potrafił wypowiedzieć formułki dotyczącej aresztowania.  
Jenko jako szkolny przystojniak wtapia się w grupę  dilerów. Schmidt nie jest zbyt lubiany w szkole.  Zapisuje się do grupy teatralnej. Tam poznaje dziewczynę, dzięki której może się czegoś więcej dowiedzieć o szkolnej grupie dilerów. Oboje bez trudu odgrywają rolę nastolatków. Razem tworzą zgrany duet przyjaciół. Pomagają sobie nawzajem i wygłupiają się.
Generalnie cały film jest w porządku. Nie ma nie wiadomo jakich zwrotów akcji. To w końcu komedia, więc nie możemy zbyt dużo oczekiwać. Podczas oglądania można się pośmiać. Wielki plus dla twórców za dobór aktorów o których wcześniej wspomniałam.  Cały film jest dobrze zrobiony, nie jest to kolejna nudna i oklepana komedia.
Będą musieli zrobić rzeczy, które nie do końca będą właściwe. Zażyją narkotyki, które są sprzedawane przez szkolnych dilerów. Staną oko w oko z niebezpiecznymi przestępcami. To, że świetnie udają nastolatków, to już wiemy ale czy dobrze wykonają powierzone im zadanie, czy wszystko idzie po ich myśli ? Musicie przekonać się o tym sami.
Podsumowując: komedia jest bardzo fajna. Polecam ją każdemu. A wiecie, że jest kolejna część Jump Street?  Z tego co się orientuję, to ma powstać jeszcze kilka części tej komedii. Jestem ciekawa, co tym razem Jenko i Schmidt zmalują.


Ocena: 8/10


STREFA DOBRYCH CYTATÓW:

Schmidt: Cześć Melody, znamy się od zawsze, mieszkamy przy tej samej ulicy, a za 4 dni jest… pewnie wiesz… Jest bal.
Melody: Chyba mnie nie zapraszasz?!
Jenko: Hahaha
Schmidt: Pogięło cię, ja tylko… Pewnie ktoś cię zaprosił.