sobota, 22 kwietnia 2017

[Recenzja książki] Patrick Ness - "Siedem minut po północy"

Autor: Patrick Ness
Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Tytuł: Siedem minut po północy
 Tytuł oryg.: A Monster Calls
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Data wydania:2 grudnia 2016
Ilość stron: 212

Opis:  Jest siedem minut po północy, gdy trzynastoletni Conor budzi się i odkrywa, że za oknem jego sypialni czai się potwór. Jednak to nie tego potwora Conor się spodziewał – sądził, że odwiedzi go raczej ten z dręczącego go koszmaru, powtarzającego się niemal każdej nocy od dnia, kiedy matka chłopca rozpoczęła leczenie. Potwór z jego podwórka jest inny. Sędziwy. I dziki. I chce czegoś od Conora. Czegoś niebezpiecznego i przerażającego. Żąda prawdy.
[lubimyczytac.pl]

Każdy z nas miewa sny. Jedne są szczęśliwe, drugie trochę mniej. Kiedyś usłyszałam, że śnią się nam rzeczy, które nigdy się nie wydarzą. Bohater „Siedmiu minut po północy” mógł się przekonać o tym, że jest zupełnie odwrotnie.
     Conor, bo on nim jest mowa, jest kilkuletnim chłopcem. Chodzi do szkoły, ma chorą matkę, nie cierpi swojej babci, a ojca nie widział od dłuższego czasu. Z okna w kuchni ma widok na pewne drzewo. Jedyne na wzgórzu, które znajduje się za ich domem.
Pewnego dnia Conora obudził hałas dobiegający z dworu. Wskazówki na zegarze pokazywały godzinę 00:07. Wtedy nie miał pojęcia, jak ważna będzie ta godzina i co ona zmieni w jego życiu. Od tamtej pory Conor budził się w nocy zawsze o tej samej porze. Po pewnym czasie, zorientował się, że hałas, który zakłóca jego spokój powoduje drzewo. To samo, które rośnie obok domu. Posiadało ono moce i potrafiło mówić. Życie Conora diametralnie się zmieniło, ale czy na dobre, musicie się przekonać sami.
     O czym jest książka, już wiecie, ale w takim razie co o niej sądzę? Najpierw chcę napisać kilka słów o okładce. Jest piękna, trochę mroczna, w pełni oddaje klimat lektury. Fabuła jest przemyślana, autor poprowadził ją konsekwentnie. W ogóle się nie nudziłam. Książka zawiera wiele wesołych momentów, ale nie brakuje też smutku. Dzięki temu, mogłam poczuć to samo, co odczuwał bohater. O wielu rzeczach autor pisze wprost, ale pozostawia fragmenty do samodzielnego rozmyślania dla czytelnika, co wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Dzięki temu obie strony mają korzyść. My, czytelnicy możemy uzmysłowić sobie wiele rzeczy, natomiast autor może wejść w interakcje z odbiorcami, co jest równie ważne. Uważam, że Patrick Ness miał świetny pomysł na książkę, czego macie dowód w postaci mojej recenzji.
       Fabuła fabułą, a co z bohaterami, bo bez nich raczej niewiele można by było osiągnąć. Postać Conora wydaje mi się bardzo realistyczna. Jego sytuacja rodzinna nie była przekłamana, czy w jakiś sztuczny sposób naciągana. Choroba matki spowodowała, że Conor stał się bardziej samodzielny i silny. Nie układało mu się w szkole, przybyło mu więcej domowych obowiązków – koniec końców uważam, że w pełni temu podołał.
Ta lektura jest dla każdego. Młody i dorosły czytelnik wyciągną z niej różne wnioski. Najważniejsze jest to, że nie zapomną o niej na długo. Szczerze polecam.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję:







Ocena 8/10

Strefa cytatów:

     Nie piszesz swojego życia słowami - rzekł potwór - lecz działaniami. Nie jest ważne, co myślisz. Liczy się tylko to, co robisz.
    Opowieści to dzikie stworzenia - rzekł potwór. - Gdy je uwolnisz, kto wie, jakiego spustoszenia mogą narobić.

     Wiesz, że twoja prawda, ta, którą skrywasz przed światem, jest tym, czego najbardziej się boisz.

  Poczuł, jak żołądek wywraca mu się na lewą stronę. Opadł z sił, jakby na barkach położono mu przytłaczający ciężar. Ale po chwili pojął, że opadł z sił właśnie dlatego, bo ten ciężar wreszcie mu z barków zdjęto.


9 komentarzy:

  1. Każdy się zachwyca i każdemu się podoba, a do mnie jakoś nie trafiła :( I tak, jest w niej troszkę interesujących cytatów, ale całość jest dla mnie dosyć słaba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawi mnie na książka i mam ją już w planach :D

    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno temu wspominałam na przeróżnych blogach (bo jakby nie patrzeć to ta książka ma już swoje lata, ale nastąpiła kolejna fala jej recenzji, bo przyszedł dodruk z nową okładką - wiadomo dlaczego), że ta powieść mnie nie przekonuje. I po tylu latach nadal tak uważam. Po prostu nie czuję, żebym traciła coś wspaniałego.
    Pozdrawiam.
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie , ale myśle ze za kilka lat mogę ja przeczytać mojej córce . Podobała mi sie Twoja recenzja, i pozostałe na które zerknęłam rownież. Blog dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie , na nieco inne klimaty .
    Pozdrawiam
    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ciągnęło mnie do tej książki za bardzo. :) No ale twoja recenzja zachęca, więc może w najbliższym czasie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, warto dać jej szanse :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Kurczę, jakoś mam mieszany stosunek do tej książki. Był czas, że bardzo chciałam ją przeczytać, potem jakoś moje zapędy się ostudziły, bo trafiłam na kilka krytycznych opinii, potem znowu te pozytywne. Chyba na razie odpuszczę, a jeśli kiedyś nadarzy się okazja zapoznania z tą historią, to możliwe, że ją wykorzystam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam dużo o tej książce, fabuła jest zachęcająca, tak samo jak twoja recenzja. Chyba spróbuję i przekonam się czy mi również się spodoba!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, takie słowa są dla mnie ważne :D
      Pozdrawiam, wpadaj do nas :D

      Usuń

Dziękujemy za komentarz :)